Prostota? Firmware drukarki 3D

Jedną z przeszkód większej popularności drukarek 3D jest trudność obsługi. Wydrukowanie czegokolwiek nie jest jeszcze tak proste jak wydrukowanie tekstu na drukarce do papieru. Porównanie takie a nie inne ze względu na nazwy urządzeń. Druk 3D ma jednak bliżej do obróbki CNC niż do druku na papierze. |

Wiele obecnie sprzedawanych i większość składanych drukarek FDM „stoi” na Marlinie. Ten bardzo popularny opensourcowy firmware można przystosować do urządzeń o różnych układach mechanicznych. Kartezjański XY oraz XZ? CoreXY albo H-Bot? Delta? Robot arm? Proszę bardzo.

Konfiguracja i kalibracja może nie należy do najłatwiejszych, ale każdy kto poradzi sobie ze złożeniem drukarki, poradzi sobie także z Marlinem.

Interfejs użytkownika, czyli część oprogramowania układowego najważniejsza dla drukarza Kowalskiego, w zależności od zamontowanego wyświetlacza, wygląda tak:

Marlin_info

albo tak:

Marlin_fullGFX

Poruszanie po menu odbywa się za pośrednictwem enkodera, czyli „pokrętła z przyciskiem”. Całe menu jest dość obszerne. Mnóstwo funkcji, które przy normalnym korzystaniu z drukarki są zbędne. Każdy majsterkowicz lub entuzjasta będzie zadowolony, ale pewnie nikt inny.

Marlin_menu

Obsługa drukarki powinna być jak najprostsza. Od włączenia zasilania do rozpoczęcia drukowania wystarczy kilka kliknięć. Czekamy tylko na rozgrzanie się extrudera i stołu. Gdy wydruk jest gotowy, następuje jego manualne usunięcie z przestrzeni roboczej, czyli szpachla w dłoń*. I można drukować dalej.

* Innym moim sposobem na gotowe wydruki są wymienne szyby. Szkło z przyklejonym wydrukowanym przedmiotem odkładam na bok (wydruk sam odpadnie od szyby, gdy ta ostygnie). Na stół zakładam nową szybę i przecieram chusteczką nawilżoną octem. Drukuję.

Dobrym przykładem łatwej w obsłudze drukarki jest polski Zortrax M200. Jego własny firmware nie pozwala na wiele, a to właśnie jest kluczem do prostoty. A prostota jest szczytem wyrafinowania.

Ja jako maniak niskobudżetowego druku 3D wolę mieć maksymalną kontrolę nad drukarką. I jestem fanem otwartego oprogramowania. A Marlina można dowolnie modyfikować i ulepszać. Też dodałem coś od siebie.Marlin_moveZ10

W menu PREPARE stworzyłem banalną funkcję o nazwie Move Z 10. Każdy pewnie pomyśli, że jedyne co robi, to podnosi extruder (oś Z) o 10 mm.

No i ma rację.

Przed rozpoczęciem kolejnego drukowania wciskam ją oraz PREHEAT PLA. Po chwili mogę swobodnie przepchać ręcznie filament przez dyszę, a także łatwo go spod niej usunąć. Mam przecież całe 10 mm od stołu. Operację tę stosuję przy wymianie filamentu, ale też do sprawdzenia, czy polimer dobrze się topi i wypływa. Po wydrukowaniu, wciskając Move Z 10, dysza nie przemieści się o 10 mm do góry, tylko ustawi się na pozycji 10 mm od stołu.

Ta niewielka rzecz niesie za sobą ogromną oszczędność czasu i nerwów. Zrobienie tego samego poprzez MOVE AXIS jest bardzo denerwujące i trwa prawie tyle ile przytrzymany dźwięk w Parisienne Walkways

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s